Share Week jest fajny. Oni tym bardziej!

I kolejną zblogowAną listę polecanych blogów, blogerek i blogerów zacznę od cytatu z pomysłodawcy Share Weeka: Blogerzy są niesamowici. Tworzą, bo tak sobie postanowili. Dostarczają ogrom treści – prawie w całości darmowej i dostępnej dla każdego, bez segregowania, bez żadnych ocen lub wymogów – która bawi, inspiruje, uczy, dodaje otuchy, a także pozwala zrozumieć. I docierają z nią do milionów. Może ani ja, ani poniższa trójka (choć nie do końca trójka, ale zaraz sami się o tym  przekonacie) nie docieramy jeszcze do milionów, ale oni mają potencjał. I zdecydowanie warto ich energię przekazać dalej. Bo są meganiesamowici!

Andrzej Tucholski wprowadził dość restrykcyjne zasady, ale zasady to zasady – trzeba wybrać z wielu wartościowych blogów i ich autorów trójkę. Do tej pory wybierałam ich dwukrotnie: w 20152017 roku – i zawsze to był dla mnie spory problem. Dlatego i w tym roku publikuję zestawienie niemal w ostatniej chwili. Ale nie mogę stracić okazji, byście poznali naprawdę fajne osoby, które tworzą bardzo wartościowe rzeczy w internecie.My Na Swoim to przytulne miejsce, w którym przesympatyczne małżeństwo tworzy ciekawe treści o związkach, domu, rodzinie, ale przede wszystkim o tytułowym życiu młodych ludzi „na swoim”. Jest kolorowo, sympatycznie, z dużą dozą pozytywnej energii. Ja chyba najbardziej lubię czytywać teksty z kategorii „Związek” (ciekawe, nie?:) i „Rozkminy”. No i patrzeć, co u nich słychać – „Lifestyle” to podróże i codzienność. A że w ogóle słychać u nich całkiem sporo dobrego, to znaleźli się nawet w zestawieniu najbardziej wpływowych blogerów Tomka Tomczyka jako „wschodzące gwiazdy blogosfery”. Muszę dodawać coś więcej?Okularnicę odkryłam jesienią i do dziś nie mam pojęcia, jak trafiłam na jej blog. Cieszę się jednak, że trafiłam na wartościowe treści, choć… to kolejny blog o małżeństwie, a do mojego wciąż dalej niż bliżej :) Ale to też blog o przyjaźni, poszukiwaniu sensu na emigracji, a także o Bogu i wierze. O wszystkim Ula pisze nie tylko fajnie, ale przede wszystkim mądrze. I – jak już o tym pisałam w jednym ze zblogowAnych miesięcy – od chemii w pomidorach umie płynnie przejść do chemii w związkach. A to sztuka!

Bliźniaki, Marynarz i Ja to kolejny blog rodzinny, a takie rzadko czytuję regularnie (nie bez powodu w Świecie zblogowAnym znalazła się sekcja #ProjektSingielka), ale ten jest tak ciepły, tak przepełniony dobrymi uczuciami, że nie mogę omijać go bez żadnych własnych emocji. Uwielbiam czytać o codziennym życiu z Bliźniakami, z Marynarzem i bez niego – bo te historie czyta się po prostu jak książkę. Fajną książkę o jednak trudnym życiu.

No i wychodzi na to, że chyba szukam męża ;) Bo Share Week 2018 to u mnie rekomendacje wyłącznie fajnych mężatek lub małżeństw. Ale to jest najlepsze w blogosferze: że nawet zupełnie inne jest ciekawe. Czasem nawet bardzo podobne. I dlatego Share Week 2018 (każdy poprzedni i każdy następny) jest fajny!

A kogo Wy polecacie w tym roku?