5 rzeczy do zrobienia przed końcem roku

Za 17 dni sylwester. Za 18 – Nowy Rok. Jeszcze tylko nieco pond 2 tygodnie i skończy się 2016 rok. Co zamierzacie zrobić przed ten pozostały do ostatniej nocy w roku czas? Ja – tak trzymając się liczby 5, bo to jej rok na blogu – postawiłam sobie 5 celów do osiągnięcia, zanim ten rok dobiegnie końca. Ciekawi, co zostało mi do zrobienia przed końcem roku?

1. Porządek na biurku

Korzystając z ostatnich dni niekoniecznie chcianego w tym czasie urlopu, uporządkuję swoje domowe biurko. To w pracy sprzątam średnio raz na miesiąc, bo codziennie nie mam na to czasu (i ochoty). To domowe zostaje jednak nieco zaniedbane niemal przez cały rok – przy większych świątecznych porządkach oraz wiosną i jesienią nieco na nim przekładam, ale za chwilę bałagan wraca. Zostaje tylko miejsce na laptopa, kubek z kawą/herbatą i telefon. Pozostałą przestrzeń zajmują kolorowe cienkopisy, książki w kartonie, w którym je przysłano, kalendarz, katalogi z Oriflame’u, zapomniana odżywka do paznokci, rajstopy „do torebki” (czyli zapasowe na ewentualną zmianę w pracy), powerbank, dysk zewnętrzny, trochę kabli, dwa pojemniki: jeden głównie z papierami, drugi z długopisami, pisakami, ołówkami itp., a w kąciku ledwo się mieści lampka… o, mam jeszcze zestaw nici kiedyś kupiony w Biedronce. Wszystko się przyda, ale strasznie ogranicza mi przestrzeń roboczą. Dlatego do końca roku muszę odgruzować biurko tak, by w nowy rok nie wchodzić z bałaganem i by ten bałagan więcej się nie pojawił. To wyzwanie!

2. Porządek w szafkach

Niestety, po rodzicach odziedziczyłam najgorszą polską chorobę: „przyda się”. Staram się od niej uwalniać, robiąc co jakiś czas przegląd zachomikowanych rzeczy i przynajmniej części się pozbywać. Nawet mamę co jakiś czas „ustawiam”, że mogłaby się pozbyć w końcu tego czy tamtego, a przede wszystkim zaprzestać rozmnażania kwiatków, bo niedługo zamiast domu będziemy mieć ogród botaniczny :) W każdym razie, w szafie porządku nie zrobię, bo moja szafa to metalowy wieszak – tu się zbytniego bałaganu nie da zrobić. Ani tym bardziej powiesić zbędnych rzeczy. Za to na półkach w biurku i pozostałych szafkach zachomikowałam… sporo. Zdecydowanie lepiej będzie mi rozpocząć nowy 2017 rok z porządkiem także w tych miejscach.

3. Porządek w poczcie e-mail

Do sprzątania w tym miejscu (a właściwie: w tych miejscach) już się zabrałam. O ile w firmowej poczcie bałaganu jakiś czas temu narobiła mi szefowa, dokładając swojego maila i zmuszając do skasowania dotychczasowych reguł, o tyle w domowej i blogowej nigdy nie miałam porządku. W skrzynkach praktycznie bez podfolderów i zadań, odbieranych mniej regularnie niż w pracy (tam niemal non stop pracuję na mailu, więc nie da się nie czyścić skrzynki regularnie) o bałagan nietrudno. Do tego dochodzi spam i różne newslettery… MA-SAK-RA! Z początkiem grudnia zaczęłam więc oczyszczać podstawową prywatną skrzynkę i niemal codziennie usuwam zbędnych 100-300 maili. Tak, AŻ TYLE. Takie są skutki zaniedbań przez lata. „A, dziś mi się nie chce, jutro usunę te reklamy”. „Gdzie ten mail?! Muszę wyczyścić skrzynkę! Ale… nie dziś”. „Allegro, allegro… czemu ja nie usuwam tych promocji od razu?!”… No i nazbierało się tego dużo. Dużo za dużo. Cel jest jeden: by 2017 rok zacząć ze skrzynką e-mailową ze stanem 0 nieprzeczytanych wiadomości. To będzie mocno oczyszczające!

4. Porządek w komputerze

Jeśli czyścić skrzynkę e-mailową, wypadałoby wyczyścić i foldery w komputerze. Zdałam sobie sprawę, że mam zbyt wiele folderów (z nazwą lub jej częścią) „użyte” lub „do wykorzystania”. Np. zdjęcia do postów na firmowym Facebooku lub materiały pod posty blogowe. Tak na dobrą sprawę nie są mi potrzebne. Najczęściej i tak przeszukuję banki zdjęć i łapię się na tym, że ściągam fotki, które już mam gdzieś na laptopie. Albo mam podobne, ale i tak szukam nowych. Podobnie z folderami – wiele jest takich, które mogłabym zmieścić w jednym, a ciągle tworzę nowe, bo po części służą nowym celom. Ale gdy przyjrzeć im się bliżej, okazuje się, że dwa foldery można scalić z trzecim. I tym też zajmę się przed końcem roku.

Inną kwestią do uporządkowania w komputerze są dokumenty, pliki, zdjęcia i filmy prywatne. Ile macie takich zdjęć i filmów, które mieliście zgrać na dysk, bo tam ich miejsce? Albo starych dokumentów, które powinniście wykasować zaraz po wykorzystaniu? Albo e-rachunki sprzed lat? No właśnie. Odgruzowanie komputera, przynajmniej raz na jakiś czas, to powinien być standard, bo potem bardzo trudno się za to zabrać.

5. Porządek w Marzeniach do Spełnienia

A konkretnie: stworzenie do nich aneksu. Od momentu, gdy zaczęłam spisywać na początku stycznia 2014 r. listę marzeń, planów, celów i wyzwań – większych i mniejszych, ważnych i zupełnie błahych; takich, bez których spełnienia i osiągnięcia mogę żyć, i takich, które są właściwie sensem każdego życia – minęło prawie 3 lata. Może się nie zmieniłam, może te plany nie uległy zmianie, ale dorosłam. Przynajmniej nieco bardziej. Cele i marzenia też dorosły – dotychczasowe doświadczenia sprawiły, że uległy przewartościowaniu. Pewne rzeczy podobają mi się mniej, za to inne zaczęły podobać się bardziej. No i przede wszystkim: miało ich być ciągle 50. Od kiedy wykreślam spełnione, nie dodałam ani jednego nowego. W tej kwestii – liczbowej – też doszło do pewnego przewartościowania. Co z tego wyjdzie, zobaczycie około sylwestra. Bo, oczywiście, aneks mam zamiar skończyć do Nowego Roku!

A gdy już skończę te porządki, przyjdzie czas, by wznieść toast za nowe początki (i nawet nie czuję, kiedy rymuję:) i zacząć rok z czystą kartą. Przynajmniej w tych kwestiach. W związku z tym, że chcę się pozbyć syndromu jutra/poniedziałku („zrobię to jutro”, „zacznę od poniedziałku”), a moja grzeszna przyjemność to wciąż „Na dobre i na złe”, zabieram się za kasowanie maili, zanim zacznie się ten jedyny polski tasiemiec, jaki jeszcze czasami lubię obejrzeć (więc kiedy, jak nie na urlopie?:).

A jakie porządki Wy macie do zrobienia przed końcem roku?

  • Paula Stadnik

    O! To fajny post, nie jak te wszystkie ble bleee bleee świąteczne, których nie da się czytać już. Zmotywowałaś mnie! Zwłaszcza do e-maili i komputera. Szafki ogarnięte cały rok, taką mam obsesję :)

    I lista…cały czas zwlekam z jej zrobieniem :)

    • Ana

      Udało mi się kogoś zmobilizować? Niemożliwe! Siebie nie umiem ;)
      A taka lista marzeń i celów (bo niej mówimy?) to coś cudownego – zwłaszcza w momencie wykreślania tych spełnionych.

      • Paula Stadnik

        Tak, właśnie o taką mi chodzi. Trochę boję się rozczarowania, że punty nie odhaczone…

        • Ana

          Nie powinno być rozczarowania – bo póki żyjesz, masz czas, by je odhaczyć. Przynajmniej ja tak na to patrzę – całe życie przede mną :)

  • Punkt 3 mnie przeraża, bo tam mam naprawdę kiłę i mogiłę. :D

    • Ana

      mnie ogarnęły już wątpliwości, czy zdążę do końca roku!