Świętuj 4. urodziny bloga i zadaj zblogowAne(j) pytanie!

Czy wiecie, że Świat zblogowAny kończy dziś 4 lata? Minęło, jak z bicza strzelił… Niby nie jest to jakaś powalająca rocznica, a tak wiele zmieniło się od pierwszego tekstu na blogu, wówczas funkcjonującego pod inną nazwą. Zmieniło się i w tym wirtualnym świecie, i w tym realnym. I dlatego dziś też zmiana: nie pytam ja – od dziś do kolejnego piątku pytać możecie Wy.

 

Gdzieś tam w internetach chyba już Wam sugerowałam, że pracuję nad zmianami. Na początek – tymi blogowymi. Rozeznaję się w terenie, wytyczam nowe drogi, którymi planuję pójść w najbliższym czasie, ale nie zapominam też o starych, znanych i lubianych przez Was ścieżkach – na nich z pewnością nieco zmienię nawierzchnię. Bo zauważyliście pewnie, że jestem perfekcjonistką: wolę nie opublikować niczego i żałować, że przez to czy tamto nie udało mi się skończyć myśli i tekstu, niż opublikować byle co, byle jak, byle było. Wolę jakość niż ilość. Chociaż nie wiem, czy to pierwsze mi wychodzi, biorąc pod uwagę długość moich elaboratów :) W każdym razie, brak wizualnego ideału bloga oraz określonego priorytetu dla tego miejsca sprawiają, że czuję, jakbym gdzieś utknęła. Nie lubię niezakończonych spraw, które powodują, że nie mogę się skupić na tym, na czym chciałabym najbardziej. Postanowiłam jednak, że ze względu na moją wyjątkową słabość do liczby 5, piąty rok istnienia Świata zblogowAnego poświęcę na jego rekonstrukcję. Czy też może bardziej: modernizację. W związku z tym zamiast życzeń urodzinowych*, trzymajcie po prostu kciuki za pomyślność tych planów. Trochę już się dzieje, a do tego Wasze odpowiedzi w ankiecie dały mi sporo do myślenia. Wskazały kierunek i zapaliły lampki nad nowymi możliwościami.

Dlatego z okazji 4. urodzin bloga to ja mam dla Was prezent. Oddaję się całkowicie w Wasze ręce. Możecie mnie przemaglować. Zabić pytaniem. Rozstrzelać ich serią. Bo tak sobie myślę, że mimo iż wiecie już trochę o mnie dzięki temu wszystkiemu, co publikuję, to na pewno chcielibyście dowiedzieć się czegoś jeszcze. Poznać mnie bardziej. Zaktualizować dane z autoportretu – wracając dziś do tamtego tekstu, pomyślałam, że mogłabym Wam dorzucić kilka ciekawostek. Sama lubię wiedzieć, z kim mam do czynienia. Lubię wiedzieć coś ekstra o moich ulubieńcach – czy to blogerach, czy dziennikarzach, aktorach, wokalistach, gwiazdach programów rozrywkowych. Lubię biografie i autobiografie.

Ale… po co znów mam pisać sama o sobie samej? Skoro mam Was? :) Naprawdę, chciałam zrobić reedycję tego wywiadu z samą sobą, bo sporo się pozmieniało przez te niemal dwa lata od jego publikacji. Podobnie jak w przypadku Marzeń do Spełnienia. Do nich jednak sama (na)piszę aneks, bo to moje własne cele i plany. To coś bardzo mojego. Wywiad ma natomiast odpowiedzieć na pytania Czytelników. Dlaczego więc nie oddać im pola?

I właśnie dlatego ja to pole oddaję Wam. Zróbcie ze mną wywiad lepszy niż jakikolwiek, który się tu pojawił albo jeszcze pojawi! Pytajcie o wszystko, o co tylko chcecie. I jakkolwiek chcecie.
Pytania pozostawiajcie w komentarzach do tego wpisu lub w formularzu poniżej, jeśli chcecie je zadać bardziej anonimowo. Macie czas do przyszłego piątku, czyli do 11.12.2015.

[contact-form-7 404 "Not Found"]

* Ewentualnie życzenia możecie składać mojemu hostingodawcy. Życzenia jak najmniejszej liczby problemów, przez które pada zblogowAny.pl (ostatnio, niestety, zbyt często).
  • Póki co życzenia. STO LAT! i spełnienia marzeń :) :*
    A nad pytaniem się zastanowię. Skoro urodzinowe, to musi być coś ekstra ;)
    I z tym perfekcjonizmem to mamy ten sam problem. Też nie umiem tak byle jak, byle co, byle było. Ja każdy przecinek dopieszczam pół dnia.

    pozdrawiam i buziaki kolorowe ślę do Ciebie!

    • Ana

      Dziękuję, dziękuję :) I czekam na pytanie!

  • Stooooo lat! A pytanie brzmi: czy jest jakieś pytanie, które chciałabyś, żeby Ci zadano? ; )

    • Ana

      Dobree! :)
      PS: Tylko sto? Niech ten blog będzie wieczny! :P

  • Przejrzałam Twoje marzenia do spełniania i proszę o doprecyzowanie kilku.

    Pozna(wa)ć w realu przyjaciół z sieci- wymień 3 blogerów, których chciałabyś poznać w realu.
    Zasiąść na widowni X Factora- a gdybyś miała możliwość usiąść w jury, to z kim chciałabyś współdzielić to miejsce?
    Zagrać w czymś. Może w teledysku? – u kogo? Możesz nawet wymienić nieżyjącego twórcę.
    Napisać książkę- o czym byłaby ta książka?

    Cztery pytania na cztery lata :)

    Buziaki. I kolejnych marzeń do spełniania życzę!

    • Ana

      Aleś wymyśliła… Ale chcę więcej takich! Może powinnam się zastanowić nad jakąś nagrodą za najciekawsze, najdziwniejsze, najbardziej oczywiste, najgłupsze, najodważniejsze itd. pytanie, co? :)

      • Sama tego chciałaś :P A jak chcesz więcej, to hmmm niech pomyślę… Odezwę się :)

        • Ana

          Już się bo…
          je…
          …stem ciekawa! ;)

  • Olga

    Szanowna ZblogowAno! Mam cztery pytania dotyczące Twoich marzeń. Potwierdź bądź zdementuj moje przypuszczenia.
    1. Chcesz jechać na mecz reprezentacji Polski w piłce nożnej. OK, fajne marzenie, ale czemu nie dopisałaś, że tak naprawdę chodzi Ci o to, aby zobaczyć na żywo piłkarza Bartosza Kapustkę? Jest w Twoim typie, czyż nie? Taki młody, nieopierzony ptaszek :)
    2. Chcesz też odwiedzić Nowy Jork. Czy jakiejś osoby nie zabrakło Ci w tym marzeniu? Jakiejś fantastycznej kobiety, z którą studiowałaś, a która też zawsze chciała zobaczyć Nowy Jork?
    3. Chcesz spełnić czyjeś marzenie. To akurat pragnienie masz w zasięgu ręki! Może warto pomyśleć, by pewnej fantastycznej kobiecie, z którą studiowałaś, postawić bilet do Nowego Jorku i usiąść obok niej w samolocie?
    4. Droga Ano: dążysz do realizacji swoich pragnień czy wolisz pozostawić je w sferze marzeń? Pytam, bo zaskoczyła mnie liczba tych wspaniałych rzeczy do osiągnięcia! Czy nie wolałabyś ograniczyć się do ledwie kilku, ale potraktować je jako plan do realizacji dla zdeterminowanej kobiety sukcesu, którą jesteś? :*

    • Ana

      :*
      PS: Na razie przeczytałam pierwsze pytanie i spadłam z fotela. Jak się podniosę, odniosę się do wszystkich ;)

  • Gratuluje! 4 lata to sporo czasu :) Kolejnych 4 albo i 100 bo nic nie jest wieczne (a szkoda za dużo filmów z wampirami w roli głównej ;)). A tak całkiem serio to chciałabym Cie poznać w realu. Mój blog jest nieco młodszy. Zamiast listy marzeń chyba stworze listę „before I die” zainspirowałaś mnie swoją. Czy jesteś równie pozytywna codziennie?

    • Ana

      Dzięki za życzenia i pytanie :)

  • Amisha

    Czy chcesz pozostać na swojej prowincji na amen, czy jednak wielki, albo chociaż większy świat?

    • Ana

      O, takich pytań mi trzeba!

  • Zuza | Zaczytana Susan

    No, no – 4 lata to kawał czasu ;) aż mnie natchnęłaś do przemyśleń jak mój blog będzie po takim czasie wyglądał :) W każdym razie – winszuję ;)

    • Ana

      To życzę Ci, byś swój ideał bloga osiągnęła szybciej niż ja. Bo ja jeszcze szukam.
      PS: A pytanie?! ;)

      • Zuza | Zaczytana Susan

        Ano właśnie sama nie widząc o co zapytać zaczęłam czytać wszystkie notki „autobiograficzne” i na ten moment mam komplet informacji :P

        • Ana

          Nie wierzę ;) Poza tym nieco informacji nieco się już przeterminowało :)