Prezenty! Prezenty! – KONKURS [rozwiązanie]

Moi Drodzy!

Dzisiejszy wpis będzie krótki i treściwy – przybyłam bowiem do Was z radosną nowiną! No, może ona nie będzie taka radosna dla wszystkich, bo mam tylko trzy nagrody, ale byliście wspaniali. Wasze pomysły są cudowne: proste, niewymyślne, ciekawe, najlepsze. Zarówno ja, jak i cała komisja konkursowa miałyśmy (zaprosiłam do jurorowania trzy tak różne, jak ogień, woda i powietrze dziewczęta) nie lada problem, by wybrać te najlepsze. Bo wszystkie Wasze odpowiedzi, czyli pomysły na wpisy, były najlepsze!

Niemniej podjęłyśmy się tego trudnego zadania i wybrałyśmy. Na początek trochę suchych informacji o przebiegu głosowania.

  • Komisja konkursowa składała się z 4 osób, czyli mnie i wspomnianych już szanownych koleżanek.
  • Każda z jurorek miała do dyspozycji 3 głosy i sześć punktów do rozdzielenia według schematu: 1. miejsce – 3 punkty, 2. miejsce – 2 punkty, 3. miejsce – 1 punkt.
  • Każda mogła też wskazać najciekawszy zaproponowany temat (nie odpowiedź, a temat, ponieważ podawaliście ich – zgodnie z zadaniem – od jednego do trzech).
  • W przypadku jednakowej liczby głosów, o zwycięstwie decydowałyby głosy jurorek niezależnych, czyli moje zostałyby odrzucone. Do takiej sytuacji jednak nie doszło, ponieważ w przypadku zwyciężczyni moje głosy były już kompletnie nieistotne.
  • Członkowie jury głosowali niezależnie od siebie, nie znając swoich typów.

To chyba tyle. Ot, był sobie konkurs. Konkurs urodzinowy. Po konkursie było głosowanie, a po głosowaniu pora ogłosić wyniki. Przejdźmy zatem do najważniejszej części dzisiejszego wieczoru, czyli:

uroczystego ogłoszenia wyników 1. konkursu zorganizowanego na łamach „Świata zblogowAnego”

i sprawdźmy, kto będzie dziś skakał z radości.

youth-570881_1280

Zasady i zadanie konkursowe przypomnieć możecie sobie TU.

Zacznijmy od miejsca trzeciego:

tadam! Nie ma takiego!

Co oznacza, że mamy dwa miejsca drugie lub dwa miejsca pierwsze. Co obstawiacie?

Oj, przepraszam. Głupio pytam. Przecież przed chwilą Wam zdradziłam co nieco o zwyciężczyni :) Zatem tak, mamy dwa miejsca drugie. Ex aequo zajęły je:

Gosia,

która, cytując jedną z jurorek, „strasznie fajne tematy wymyśliła, ale tylko dwa”. Tylko dwa albo aż dwa. Dziękuję Ci, Gosiu, za Twoje tematy – oba zrealizuję z przyjemnością! A oto one:

1. Jakie były najważniejsze zmiany w Twoim życiu i czy trudno było się na nie zdecydować.
2. Często piszesz o prowincji. Czym różni się życie na prowincji od życia w wielkim mieście. Plusy i minusy.

Ostatnio łapię się nie na myślach, co by było gdyby, tylko na dostrzeganiu plusów (minusów w sumie też) tego, gdzie się teraz znajduję i to jest fajny punkt wyjścia do tematu pierwszego. Co do drugiego zaś, pozwala mi odkurzyć zakładkę „Na Prowincji” i uaktualnić stare wpisy o minusach i plusach tego mojego małego Zaścianka. A że trochę się w moim postrzeganiu plusów i minusów życia na Prowincji zmieniło, chętnie sięgnę raz jeszcze do tych wpisów i uaktualnię tamtą bazę danych o świeże spojrzenie na egzystencję Tu i w większym mieście.

Gosiu, gratuluję i dziękuję!

Marta,

której jeden z tematów jest jakby żywcem wyjęty z moich myśli. Ciekawa jestem, czy zgadniecie który:

Chętnie poczytałabym Twoje zdanie na temat „presji Sylwestra”. Co o tym myślisz? Trzeba gdzieś na siłę wychodzić czy można zostać w domu i przeżyć go na spokojnie? Ulegasz tej presji czy robisz swoje?

Dowiedziałabym się też trochę na temat tego, jak postrzegasz współczesnych mężczyzn i związki z nimi? Czy kobiety powinny być tymi bardziej wyrozumiałymi, wybaczającymi i mądrzejszymi i tym samym fundamentami związku, czy żyć tak trochę po amerykańsku, gdzie jedna kłótnia i rozstanie. A potem kolejny związek, rozstanie i kolejny?

Oj nie, nie zdradzę który to! Tego dowiecie się z wpisów realizujących pomysły Marty. A szanowne Jury proszę o nieujawnianie tego w komentarzach – obowiązuje Was, moje Drogie, tajemnica spowiedzi (bo tak, to tak jakbym się Wam wyspowiadała!;). Jedna z tych propozycji jest też dla mnie sporym wyzwaniem, bo ani ja wielkim doświadczeniem nie dysponuję, ani takich tematów dotychczas na blogu nie podejmowałam. Właściwie… to zdanie pasuje do obu propozycji ;)

Marto, gratuluję i dziękuję!

I tak oto zbliżyliśmy do finału. Werble poproszę!

Miejsce pierwsze zajęła:

Joanna!

Jej tematy zauważyła każda z jurorek, a biorąc pod uwagę, że mogłyśmy wybrać tylko po trzy osoby ze wszystkich zgłoszeń, propozycje musiały być naprawdę ciekawe i trafione, by każda oddała na nie choć jeden głos. Dziewczyny zauważyły również, że Asia nieźle zna dotychczasowy blog Any, co z pewnością wpłynęło zarówno na ich oceny, jak i moją. Dlatego też cieszę się, że moje głosy nie miały wpływu na ten werdykt, a zwyciężczynię wybrał kwiat zblogowAnego jury w postaci moich zacnych elfów (bo skoro ja robię za Mikołaja, a one pomagają, to chyba jakoś tak je można określić;). Zwycięstwo zaś zapewniły następujące tematy:

1. Dzieciństwo Any ;-))))) Jakie było, jak je zapamiętała, co w nim było najpiękniejsze, czego w nim nie lubiła, czy wraca do niego myślami, czy zamieniłaby na inne i co tam jeszcze chciałaby o nim nam od siebie przekazać.

2. 10 materialnych prezentów pod choinkę, na widok których Ana podskoczy w górę i na chwilę zawiśnie z entuzjazmu w powietrzu :-)

3. Ana lubi sport. Jakich dyscyplin chciałaby sama osobiście „spróbować”? Mam na myśli te, które zna tylko ze słyszenia, Tv lub z punktu widzenia kibica :-)

Joanno, dziękuję i gratuluję!

Pozwolę sobie jeszcze na

wyróżnienia.

Przewodnicząca Jury mocno ubolewała, że, cytuję:

Brak docenienia w tej zabawie miłego Pana Rodzynka uważam za niesprawiedliwość dziejową!

Ja również, dlatego Panu Rodzynkowi Mateuszowi dziękuję za przypomnienie mi, że zaczynałam tu od sportu, więc:

Po pierwsze SPORT, po drugie SPORT i po trzecie SPORT.

Postaram się! Ewentualne sprawy językowe z pewnością poruszę (także dla Moniki), a pozostałe propozycje Pana Rodzynka niechaj na razie pozostaną tajemnicą :)

PaulinaOla – Wasze propozycje dotyczące technik relaksacyjnych, tematów kulinarnych, planu dnia Any i jej źródeł motywacji również zostały wypunktowane przez członków jury. Postaram się co nieco zrealizować na łamach zblogowAnego.

Wszyscy pozostali – żadne z Was nie pozostało niezauważone! Każde w swoich pomysłach miało coś interesującego. Dlatego…

uwaga…

uwaga….

uwaga…..

zrealizuję wszystkie najciekawsze propozycje.
Dziękuję Wam serdecznie!

I gratuluję pomysłowości! Sprawiliście mi piękny prezent, ba!, morze prezentów swoimi pomysłami.

Każdemu blogerowi życzę takich Czytelników! :)
  • Amisha

    Jestem zaszczycona i nieco zażenowana, gdyż bycie pierwszą/bycie na 
    świeczniku/bycie w centrum zainteresowanie – mimo statecznego wieku ;-)
    zawsze ciągle mnie trochę peszy! Ale co tam! Pora się rozluźnić i 
    skoczyć z tej radości w górę! A zatem skaczę! Ba, jak Ana wie, lada
    chwila wyruszam do Zakopanego i nie omieszkam odwiedzić skoczni
    narciarskiej. Myślę, że skok radości obok niej, który to skok
    sfotografuje Em, będzie dla Any dostatecznym i adekwatnym dowodem na 
    uciechę z wygranej! Skoczyć obok skoczni (no, bo ze skoczni to jednak
    nie – aczkolwiek chciałoby się dostąpić tego fenomenu ;-) to jakby
    skoczyć dwa razy wyżej, prawda Ano? Cieszę się, że moje pytania/tematy
    spodobały się szanownemu jury, aczkolwiek tematy moich konkurentek też są interesujące. Dziękuję bardzo!!!

    • Ana

      I w tym momencie powinnam Ci odebrać nagrodę!!!!! Jak możesz mi tu opowiadać o swoich planach zdobycia skoczni, gdy ja się w jej okolice wybieram lat… matko! Zaraz je będzie można liczyć w nastu, bo już pewnie z 10 się wybieram i wybrać nie mogę!

      A poważnie: zwiedzaj, „foć”, chwal się skokami! Czekam na nie z niecierpliwością :) I jeszcze raz gratuluję niby prostych, ale jednak niełatwych zwycięskich tematów.

  • Dziękuję raz jeszcze, no i czekam na podjęcie tematów :)

    • Ana

      To ja dziękuję :) W pierwszej kolejności na pewno sięgnę do tematów świąteczno-sylwestrowych, ale i jeden Twój jest idealny na podsumowanie roku, więc mam nadzieję, że uda mi się go zrealizować jeszcze w 2014 :)

  • No no to widzę szykuje Ci się mnóstwo pracy blogowej. Trzymam kciuki :)

    • Ana

      Mam nadzieję, że jej jeszcze przybędzie :)

  • Mateusz

    Dzięki za wyróżnienie – taka to już rola rodzynka :D I czekam na realizację pozostałych, tajemniczych pomysłów :D