Czy wiesz, do kogo trafi Twój jeden procent?

Dwa lata temu, a nawet jeszcze w lutym 2013 roku, pewnie nie szukałabym organizacji, której oddać mój marny (no bo przecież kokosów nie zarabiam, to i podatków wielkich nie płacę…) jeden procent podatku. Odszukałabym wpis z początku kwietnia 2012, kliknęła w link do strony, odnalazła dane, uzupełniła w formularzu i posłała swoje podatkowe grosze do Fundacji Rak’n’Roll. Oddałabym ten 1% na dobry cel, ale nigdy nie wiedziałabym, kto tak naprawdę go otrzyma. 

Jednak od kiedy pracuję, gdzie pracuję, ta fundacja już mych podatkowych groszy nie uświadczy, niestety. Stety za to dla podopiecznej innej fundacji. Bo skoro dobrze wiem, do kogo może trafić mój jeden procent podatku, dlaczego mam go oddawać gdzieś dalej? Poza region? Ba! Nawet poza sąsiedztwo? I wydaje mi się, że to lepiej, że ten 1% zostaje niemal za płotem. A właściwie to nawet nie tylko w mojej pracy, a w moim dziale (jest specyficzny, niejako dwudzielny), tyle że na drugim końcu korytarza. Tam właśnie urzęduje mama Mai, a to Maja otrzyma ten mój skromny, ale świadomie oddany jej, a nie państwu, jeden procent.

Kim jest Maja? Maja ma 5 latek. Urodziła się z wodogłowiemzespołem Goldenhara. Potrzebuje ciągłej, intensywnej, a zarazem bardzo kosztownej rehabilitacji. Każdy jeden procent podatku ma dla Mai wielkie znaczenie, daje szansę na kolejne turnusy rehabilitacyjne. Które Maja dzielnie znosi, swoją wielką siłą i wolą życia wspaniale odwdzięczając się za każdy malutki procencik. A trzeba dodać, że wielu lekarzy jeszcze przed jej narodzinami, jak i zaraz po nich nie dawało jej szans na przeżycie.

Najlepsze rezultaty w rehabilitacji Majki daje delfinoterapia. Jest bardzo skuteczna – jej efekty przeszły oczekiwania rodziców Mai. Delfiny bowiem poprzez sonarowanie emitują ultradźwięki, które pobudzają chore komórki mózgowe i powodują rozwój ciała modzelowatego odpowiedzialnego za komunikowanie się obu półkul mózgowych. Dzięki terapii z tymi ssakami Maja stała się bardziej komunikatywna, koncentruje się zarówno na zabawie z drugą osobą, jak i na zabawkach, obrazkach książkowych i dźwiękach. Jednak jednorazowa „kuracja delfinami” nie będzie w pełni skuteczna – by podtrzymać efekty oraz przynieść dalszy postęp w rozwoju umysłowym dziecka, delfinoterapia powinna być kontynuowana 1-2 razy w roku. To najlepsza droga rozwoju dla Majki, ale jednocześnie i najdroższa forma rehabilitacji – koszt jednego turnusu to wydatek około 6 tysięcy euro. Mój skromny 1% to niewielka część tej kwoty, ale grosz do grosza…

Maja
Maja na delfinoterapii – 2012

Dlaczego zatem mam oddawać 1% gdzieś, komuś, daleko, gdy mogę pomóc komuś na własnym podwórku? Komuś, kto nie ma zasięgu i medialności wspomnianych wyżej cycków, fryzur i dragów Fundacji Rak’n’Roll, a wsparcie jest mu równie mocno potrzebne w walce o zdrowie i normalne życie? Mam wrażenie, że gdyby tylko każdy rozejrzał się po własnym podwórku, nie był obojętny, być może i działania wszelkich fundacji, i tego jednego procenta z podatku odnosiłyby większe skutki. Bo iluż ludzi zapomina o 1%, iluż z jakichś powodów wcale nie oddaje go potrzebującym, a iluż oddaje je, by nie oddawać państwu, nawet nie wiedząc komu (ale dobrze, że w ogóle!), a być może można byłoby pomóc sąsiadowi. Dlatego ja szybko doszłam do wniosku, że ten mój jeden procent podatku więcej zdziała tuż za płotem niż gdzieś w Polsce. A przede wszystkim wiem, że jest bardzo potrzebny i na pewno zostanie wykorzystany co do grosza. Tak oto oddaję 1% dla niemal anonimowej dziewczynki z małego miasteczka gdzieś w Polsce B. I wydaje mi się, że wielu z Was robi podobnie – oddaje procent podatku najbliżej, jak się da. Albo znajomemu znajomego znajomego. Albo na cel w jakiś inny sposób bliski jego sercu. Prawda?

PS: Gdybyście jeszcze się nie rozliczyli, byli niezdecydowani i chcieli dołączyć do pomocy Majce, wystarczy, że w odpowiedniej rubryce zeznania podatkowego wpiszecie:

KRS: 0000037904, 
Cel szczegółowy 1%: 11570, Jamiołkowska Maja

Co bogatsi (i co biedniejsi też – grunt, to umieć dzielić się z innymi) mogą też przekazać darowiznę na konto:

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” ul. Łomiańska 5 01-685 Warszawa
61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
tytułem: 11570, Jamiołkowska Maja – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Maja_5l
A tu Majka 5-letnia :)

A wszystkim podopiecznym Fundacji Dobra Wioska możecie pomóc sfinansować delfinoterapię… jadąc na wakacje :) Z jednym z biur podróży: WEZYR, ITAKA lub SUN&FUN – więcej informacji macie TUTAJ.

  • „….oddaje procent podatku najbliżej, jak się da.” – podpisuję się pod tym obiema rękami! Osobiście oddałem w tym roku swój 1 % fundacji, która działa na terenie mojego rodzinnego miasta. Będę tutaj wpadał częściej – pozdrawiam ; )

    • Ana

      Skoro się da i można, to nawet trzeba – małe ojczyzny przodem :)

      Dziękuję za odwiedziny i zapraszam – w końcu i po przenosinach będę tu aktywnie coraz częściej :)

  • Ja mój 1% od kilku lat oddaję znajomemu, którego syn jest chory na autyzm. Wiem, że go potrzebują i wykorzystają we właściwy sposób. Ale całym sercem jestem również za „regionalnym patriotyzmem” ;)