Zmiennik, odc. 5 (4). Grudniowa inwentaryzacja

W poprzedniej notce wspomniałam, że odcinek czwarty Zmiennika jest pisany już od 11 listopada, a odcinek piąty MUSI ukazać się 1 grudnia. Cóż, Świat zblogowAny MUSI nieco zakrzywić rzeczywistość. W nim to dziś jest 1 grudnia. Ale gdy się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma… Witajcie zatem zblogowanego 1 grudnia w Zmienniku pisanym awansem*. 

Dlaczego zależało mi, by zacząć grudzień od tej notki? Bo ten wpis to plan na grudzień. Plan dla bloga. I plan dla Any. Czas bowiem dokończyć rozpoczętą niegdyś metamorfozę i Świata zblogowAnego, i tego Any realnego oraz ustalić pewne reguły w nich panujące. Reguły bezwzględnie przestrzegane, a nie łamane przez zbytni pracoholizm (żeby on jeszcze był satysfakcjonujący. Albo choć doceniany…). Dziś będzie więc krótko, acz treściwie. Grudniowy plan noworoczny. Bo po co czekać z planami do Nowego Roku? Od 1 stycznia trzeba już działać, nie planować!

319-07

Grudzień będzie więc miesiącem inwentaryzacji. Czasem na przegląd wojsk, oddelegowanie pod kapelusz, wezwanie posiłków, a przede wszystkim na podsumowanie dotychczasowych działań i wyznaczenie nowych celów. Może nie będę pisać częściej niż dotychczas, głównie ze względu na gorący przedświąteczny okres w pracy, ale chcąc zwiększyć częstotliwość udzielania się na blogu i jego skuteczność, na pewno zauważycie moją grudniową obecność w tym Świecie. Szkielet bloga raczej pozostanie bez zmian, ale kosmetyki będzie zapewne sporo. Mam zbyt wiele pomysłów, z których realizacji doczekuje się niewiele – dlatego pierwsze (kolejne…) zmiany zobaczycie na belce z menu, czyli w kategoriach. Muszę wprowadzić pewne ograniczenia. I tu pytanie do Was:

Czy jest w moim skromnym blogu coś, czego rozwinięcie interesowałoby Was najbardziej? 

Wiem, że dużo nie piszę (błąd! Dużo piszę. Nie piszę często), ale może pojawił się jakiś wpis, którego ciąg dalszy, rozwinięcie, kolejny odcinek mógłby być interesujący. Chcielibyście poczytać o sporcie czy o muzyce? A może interesuje Was, jak się żyje w Polsce BNiemniej jedno jest pewne: w planach zakładam rozbudowę zakładki „Inspiracje”, a „Muzycznie”… zniknie.

Być może znikną jakieś wpisy, inne zostaną poddane jedynie korekcie. Nadając mojemu Światu ostateczny, od dawna poszukiwany kształt, będę musiała zdecydować, czy dotychczasowe treści są adekwatne do nowej formuły. Jaka ona będzie? Grudzień pokaże, inwentaryzacja wpisów zweryfikuje plan. Niemniej niedługo zacznie się kolejny rok, będą kolejne oficjalne urodziny bloga (bo te nieoficjalne drugie już za nami), a Ana jak myślała nad kształtem, może specjalizacją treści, tak myśli nadal. I na myśleniu się, niestety, kończy. Bo praca, bo delegacja, bo zmęczenie materiału, bo pada psychika, słowem: czynniki niezależne od Any blokują rozwój jej zblogowanego światka. A przecież nie o to chodziło, by Świat ten istniał zawieszony w próżni, gdy powstawała pierwsza notka. Ten Świat miał tętnić życiem. I będzie!

Życzcie mi więc powodzenia tak w zmianach na blogu, jak i w szafie (o niej będzie kolejny, a w numeracji poprzedni, odcinek Zmiennika), jak i zawodowo, jak i prywatnie – znaczy się: ogólnego rozwoju osobistego i publicznego :) Do zobaczenia po zmianach! Albo w odcinku 4. Zmiennika ;)

 PS: Inwentaryzacje nigdy nie były czymś przyjemnym… ale ta chyba wyłamie się schematom!

* Awansem w sporcie (poza sportem może też:) rozgrywane są spotkania, które powinny odbyć się w późniejszym terminie, a odbywają się wcześniej. Tak łopatologicznie dla tych, którzy nie kojarzą pojęcia ;)