„Hej dziewczyny, na co zbieracie? Na cycki! Nowe fryzury i dragi”, czyli jak zawładnąć internetem dla zaledwie 1%

W środę internet zalała masa newsów o wtorkowej fali poleceń informacji o kampanii na rzecz przekazania 1% podatku na rzecz Fundacji Rak’n’Roll. Swoje trzy grosze wrzucę więc i ja. Stety czy niestety, tylko tu, pisemnie.

Wraz z chorobą nowotworową pojawia się nagle wiele potrzeb. Na przykład peruki dla kobiet po chemii, pomoc socjalna dla osób, którym brakuje na leki, a także dostęp do rzetelnych informacji na temat mastektomii i rekonstrukcji piersi. Fundacja Rak’n’Roll. Wygraj życie! wspiera chorych na raka psychologicznie i finansowo. Możesz być pewien, że Twój 1% pójdzie na aktywną walkę z rakiem

– czytamy na stronie internetowej fundacji. Gdyby do oddawania skromnego, ale jakże potrzebnego organizacjom pożytku publicznego datku zachęcała tylko taka informacja, niespecjalnie zwróciłaby uwagę niezdecydowanych do odpisania procentu podatku. Bo kampania Fundacji Rak’n’Roll ma na celu głównie przekonanie nieprzekonanych, a nie np. sióstr Radwańskich, które od lat swoim 1% wspierają Fundację im. Brata Alberta i w tym roku raczej nie zmienią wpisu w swoich PIT-ach. Wyróżnić się trzeba umieć i mieć odwagę, a tak odważnego potraktowania tak poważnej sprawy chyba jeszcze w Polsce nie było. Zgodnie z ideą fundacji, która chce zmieniać schematy myślenia na temat chorób nowotworowych oraz jakości życia chorych na raka, skupiając się na pozytywnej energii, uśmiechu i radości życia, kampania łamie tabu i w dość zaskakujący sposób zwraca uwagę na problemy osób walczących o normalne i godne życie mimo choroby. Reklamy – czy to plakaty w internecie, czy spoty radiowe – szokują, wstrząsają, sprawiają, że ludzie o nich mówią, piszą, udostępniają w portalach społecznościowych. Pytanie: czy nie poprzestaną tylko na tym i czy rzeczywiście przekaz trafi do nich na tyle, że zmobilizują się do minimalnego wysiłku wypełnienia dodatkowej rubryki w formularzu PIT?

Mimo wszystko szkoda, że kampania ujrzała światło dzienne tak późno, bo pewnie wiele osób, które już złożyły PIT-a, a nikomu nie przekazały swojego nawet najskromniejszego 1%, bo: nie wiedziały, nie umiały, nie zainteresowały się, nie chciało im się, teraz, po tej kampanii, z pewnością chętnie dorzuciłoby swoje – nawet jeśli tylko marne – grosze (a grosz do grosza…) do sakiewki tej bądź innej organizacji. Tak czy inaczej: brawo!

  • Szkoda, że tak późno o tym zaczęto mówić. Ja o kampanii dowiedziałem się dopiero w ten wtorek. A tak jak napisałaś większość osób 1% już przekazała…

    • ana

      Myślę, że nie jesteś sam – kolejne parę osób o akcji i Fundacji Rak’n’roll dowiedziało się w sobotę, gdy pojawiła się informacja o śmierci Magdy Prokopowicz – autorki akcji i założycielki fundacji, co widać było po komentarzach pod newsami na ten temat czy to w mediach, czy na fb. Szkoda, że w taki sposób, ale w tej nierównej walce ważne, że informacja dociera do coraz szerszego grona.